SCHEDA PO DZIADKU

Poprzednim wpisem powiedziałem A, dzisiejszym wypada powiedzieć B. Którejś niedawnej soboty udało mi się spotkać z członkami SCHEDY PO DZIADKU. Zebrał ich w jednej z lubartowskich knajp Konrad Iwan, czyli basista tej kapeli. Przybyli prawie wszyscy. Rozmowa trwała kilka godzin. Zasypali mnie materiałami. Poskładałem tekst, nawrzucałem piosenek na youtube, a zdjęć do galerii i wyszedł chyba najbogatszy póki co wpis na Lubartowskim Garażu. Muzyki jest prawie 2 godziny, do tego 2 koncerty z VHSów, kilkadziesiąt zdjęć, skany prasy, a przede wszystkim anegdoty, żarty i przygody.
SCHEDA PO DZIADKU to jeden z tych zespołów z Lubartowa, które doszły ciut dalej niż tylko granie lokalne. Wyrabiali sobie kontakty w światku, koncertowali na festiwalach, zaczynały się nimi interesować media. W pełni profesjonalnym zespołem SCHEDA się jednak nie stała, ale głównie z tego powodu, że tego nie chcieli. Część muzyków jednak została w branży i są zawodowcami do dzisiaj. Jedno jest jednak pewne: dla wszystkich czasy wspólnego grania były niezapomnianą przygodą i świetną zabawą. Mam nadzieję, że i wy będziecie się dobrze bawić we wpisie o SPD. Jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim za czas i materiały, bo bez bohaterów dzisiejszego tekstu blog ten miałby w sobie sporą dziurę. –>kliknij, aby poczytać o zespole<–

Dwa smaczne filmy

Naprawdę to nie tak, że ja jakoś z premedytacją dozuję znaleziska na blogu. Po prostu ostatnio worki z nimi rozwiązują się sukcesywnie. 🙂 Od początku tej zabawy liczyłem na to, że w niezmierzonym internecie są materiały o lubartowskim graniu. Czasem takie cudeńka udaje się z czeluści sieci wyciągnąć. Kilka dni temu udał się podobny wyczyn Kubie Olszewskiemu, perkusiście PERCEPTIONS. Nie mam pojęcia jakimi ścieżkami, ale dotarł on na youtubowy kanał Miejskiego Ośrodka Kultury w Józefowie. Instytucja ta od prawie 30 lat organizuje Festiwal Kultury Ekologicznej i na swój kanał wrzuciła relacje z bardzo wielu edycji tej imprezy. Są to filmy zgrywane z kaset VHS. Jest tego bardzo dużo i wielki ukłon należy się MOK w Józefowie za rejestrację i za cyfryzację tych archiwaliów. Podejrzewam, że wiele zapomnianych już kapel z całej Polski odnalazłoby w nich swoje koncerty. Kuba jakimś cudem natrafił na występ PERCEPTIONS na konkursie kapel w ramach FKE ’95. Jakimś cudem, bo ten film zupełnie nie jest opisany i koncert lubartowskich metalowców jest jednym z wielu, a ich nazwa nigdzie nie jest wymieniona. Tak czy inaczej video jest świetne. Możecie obejrzeć cały koncert no i kto wie, może wśród publiczności wypatrzycie znajome twarze. 😉 Koncert chłopaków zaczyna się w okolicy 25:20 minuty.

Oprócz powyższego video Kuba znalazł koncert jeszcze jednej kapeli z Lubartowa, ale póki co jej nie wymienię, bo wpisu o niej jeszcze na blogu nie ma. Zachęcony tymi filmami musiałem sprawdzić, czy nie ma na youtube MOKu Józefów czegoś więcej co nadawałoby się na Lubartowski Garaż. Przerzuciłem prawie jak łopatą kilkadziesiąt (!) godzin relacji z Festiwalu Kultury Ekologicznej i się opłaciło. Znalazłem jeszcze kilka ciekawych filmów. Między innymi koncert konkursowy NAZWY ZASTRZEŻONEJ z 2001 roku. W końcu możemy zobaczyć tę kapelę w akcji, a nie tylko posłuchać. Mam cichą nadzieję, że gdzieś tam jest jeszcze ich występ na FAMIE…, może wystarczy tylko poczekać i sam wypłynie. 🙂 NAZWA ZASTRZEŻONA pojawia się w okolicach 37:00 minuty.

Całkiem smakowite kąski, prawda? W sam raz na weekend przy starociach. 🙂  Przy okazji zapraszam na wpisy o NAZWIE ZASTRZEŻONEJ i PERCEPTIONS gdzie także wrzucę te koncerty. Dzięki dla Kuby!

Mały update

Dzisiaj dla wszystkich spragnionych nowych rzeczy na Lubartowskim Garażu (może tacy istnieją 🙂 ) wrzucam mały, ale jakże piękny strzał. Po raz kolejny dostałem wiadomość od Sebastiana z zinoteka.com.pl, który odkopał jeszcze jedną wzmiankę o naszym PERCEPTIONS. Tym razem w zinie Acusabilis, w numerze 1 z 1997, albo 1998 roku. Po prostu perełka. Zine był z Fajsławic, czyli z niedaleka. Uwaga, treści na zdjęciu nie poprawiałem, pisownia oryginalna, autorska. 😀 Widoczne jest też elegancko logo PERCEPTIONS. Jakby ktoś chciał namalować sobie naszywkę, albo ekran na kurtkę jeansową to śmiało można pobierać. 🙂 Metalowcy wiedzą o co chodzi.
Przy okazji oczywiście zapraszam do wpisu o PERCEPTIONS jeśli jeszcze go nie widzieliście, do galerii fotek tej kapeli no i przede wszystkim z wdzięcznością zapraszam na bloga www.zinoteka.com.pl, zajmującego się zinami oczywiście,… czyli do Sebastiana, który zafundował dzisiejszy smaczek. Warto sprawdzić!

Nowości na blogu? Będą! Właściwie już są, ale jeszcze chwilę potrzebuję na publikację. Warto zaczekać, bo będzie prawie cały koncert w dobrej jakości do posłuchania.

Pierwsze urodziny Lubartowskiego Garażu

Tak, to już ten czas. Mniej więcej rok temu Lubartowski Garaż zmaterializował się. 🙂 W związku z tą okazją pomyślałem, że warto ją jakoś zauważyć. Najlepiej byłoby zorganizować koncert… a jeszcze bardziej najlepiej byłoby zorganizować koncert starych lubartowskich zespołów, ale wiecie… nie mówię tu tylko o tych sprzed kilku lat. Genialnie byłoby posłuchać na żywo ludzi, którzy grali kilkanaście, a może jeszcze więcej lat temu. 🙂 W tym momencie jednak nie jest to do zrobienia. Przynajmniej nie przeze mnie. Pomysł przechodzi na dalsze urodziny bloga. 🙂 Postanowiłem, że pierwsza rocznica będzie skromniejsza i po prostu przedstawię Wam, Drodzy Czytelnicy, to co udało się zrobić od grudnia 2020. Uwaga! Uczulonych na liczby ostrzegam: będzie ich trochę. Wszystkie one są “na ten moment”. Mam nadzieję…, a w sumie jestem pewien, że zmienią się w najbliższej przyszłości.
W zakładce kapele na blogu wypisanych jest 72 zespoły. Wpisów doczekało się 31 kapel i kolejna jeszcze w tym tygodniu. Co jest bardzo ważne: prawie wszystkie opowieści okraszone są nagraniami. Najpopularniejsza jest strona o Perceptions z 1120 wyświetleniami. W dziale galerie i w tekstach znajdziecie 877 zdjęć. Przez rok na bloga weszło 8 958 odwiedzających z całego świata. Oczywiście prym wiodą kraje, w których siedzą lubartowiacy. 😉
Fanpage na facebooku dorobił się dokładnie 313 obserwujących.
Kanał youtube to ważna część Lubartowskiego Garażu, bo to tam są dźwięki i ruchome obrazki. Uzbierało się na nim 258 filmów i utworów. Nie jest to jednoznaczne z ilością piosenek, z którymi możecie się tam zapoznać, bo niektóre filmy to całe koncerty. Część filmów dopiero pojawi się na blogu, póki co są ukryte i czekają na teksty. 🙂 Największą popularnością zdecydowanie cieszą się koncerty z kaset VHS. Ostoja Gieroja i Kompleks Portnoya z parku…, no i demo Perceptions. 🙂 Subskrybują kanał 52 osoby.
W zanadrzu mam jeszcze kilka pomysłów, ale jeśli macie jakąś koncepcję co do tego gdzie Lubartowski Garaż mógłby się pojawić i co nowego jeszcze mógłby zrobić to oczywiście czekam. Namiary w dziale kontakt.
Najstarszymi dostępnymi nagraniami na LG są piosenki Quo Vadis oczywiście. Pierwsze urodziny bloga poświętujemy jedną z nich. Dzięki wielkie dla wszystkich, którzy zaangażowali się w to przedsięwzięcie. Dziękowałem już wielokrotnie, ale będę to robił jeszcze nie raz, bo każda z tych osób musiała poświęcić swój czas żeby odnaleźć starocie, zgrać mi nośniki na komputer, albo po prostu się ze mną spotkać i poopowiadać różne historie. Nieustająco zwracam się do Was z prośbą o wszelkie materiały na temat lubartowskich zespołów muzycznych. 🙂 Do zobaczenia we wpisie o kolejnym z nich i oby LG istniał jeszcze przez rok, albo dłużej.

Post zbiorczy

Odwiedziłem w końcu Grzelę i skutki tego są następujące: przede wszystkim przekazał mi kolejne archiwalia, które już niedługo będę wrzucał na bloga. Dodatkowo dowiedziałem się od niego o kapeli, o której nie widziałem. Niestety niewiele się zachowało, ale poczytać warto, do czego na pewno zachęci nazwa zespołu: REANIMACJA TRUPA.
–>kliknij, aby poczytać o zespole<–

Druga sprawa jest taka, że odnalazły się dwie fotki kapeli BEZ NAZWY, którą parę dni temu wrzuciłem. Dzięki dla Maxa, który drążył temat. –>kliknij, aby poczytać o zespole<–

Trzecia sprawa to prośba. Poszukiwane są nagrania video zespołu Ukrainja. Mam info, że na pewno krążyły kasety VHS z takimi nagraniami. Może poszukacie w szufladach i na strychach? Kasetę chętnie pożyczę, scyfryzuję i oczywiście oddam, a członkowie zespołu na pewno się ucieszą.