Dla większości chłopaków zaangażowanych WHATEVER była pierwszą kapelą. Po jej rozwiązaniu grali w wielu nazwach z listy, którą na blogu znajdziecie. Zespół działał głównie w LOKu i z tą instytucją ja go kojarzyłem. Mamy dzisiaj do czynienia z czasami bardziej współczesnymi. WHATEVER istnieli już w internecie, mieli swojego myspace (dziś już zapomniany portal do promowania muzyki). Niestety nie działali długo, ale coś tam po nich zostało.
Wokalista, czyli Kamil Lisek spotkał się ze mną niedawno i opowiedział o funkcjonowaniu bandu. Okazało się, że nawet nie musiałem zadawać wielu pytań. Kamil snuł opowieść bardzo szczegółowo i chronologicznie. Dlatego właściwie to on jest autorem dzisiejszego wpisu. Ja tylko nagrałem i spisałem to co mówił. Wyszedł z tego fajny tekst o początkach muzykowania i poznawania tego świata. Zdjęcia i nagrania także mam od niego, za co stukrotne dzięki. Jak zwykle zapraszam do opowieści. –>kliknij, aby poczytać o zespole<–
Archiwum autora: llbgaraz
QUO VADIS
Rozmowa z doświadczonymi muzykami to dla mnie zawsze duża przyjemność. Kiedy umawiałem się z Waldemarem Dziurkowskim, Kazimierzem Jarosiewiczem i Krzysztofem Świętońskim liczyłem na barwne opowieści pełne anegdotek. Nie zawiodłem się, bo przecież ważny etap muzycznego życia owych panów to zespół QUO VADIS, z którym objeździli całą Polskę i wyjeżdżali za granicę. Wpis o tym zespole pełen jest historii, sukcesów, ale znajdziecie także dramatyczne wydarzenia, a nawet afery. 🙂 W końcu istnieli w latach 70 i 80-tych XX wieku, czyli w PRLu. Dowiecie się jak to było w tamtych czasach grać w zespole i jeździć w trasy.
Dziękuję panowie za poświęcony mi czas, mnóstwo zdjęć, nagrań, no i wspomnianych wyżej, nieprawdopodobnych opowieści. Zapraszam wszystkich na historię zespołu QUO VADIS, czyli lubartowskiej kapeli, która jak dotąd, w porównaniu z innymi lokalsami zaszła na rynku muzycznym najdalej. –>kliknij, aby poczytać o zespole<–
Update Galerii
Dostałem od Kamila Liska duży pakiet zdjęć z prawie wszystkich edycji Rock Alert Festiwalu, który organizowany był (czy może jeszcze jest – tego do końca nie wiem, ale w tym roku raczej festu nie będzie) przez LOK. Dla niezorientowanych: jest to konkurs dla młodych kapel. Na przestrzeni kilkunastu lat zagrały na nim zespoły chyba z całej Polski. Oczywiście do tego na każdej edycji były jakieś gwiazdy. 90% zdjęć pochodzi z Lubartowiaka. Do fotek od Kamila dodałem jeszcze kilka pojedynczych, które gdzieś tam do mnie dotarły i wyszła z tego całkiem spora aktualizacja zdjęć lubartowskich kapel. Po kolei: wśród zdjęć METAXY znajdziecie nowe z koncertu w LOKu. Ciekawostka jest w galerii PERCEPTIONS, gdzie znajdziecie artykuł z 1995 roku z Lubartowskiego Magazynu Kulturalnego, czyli takiego protoplasty Tygodnika Lubartowiak. Redagowała go późniejsza dyrektor LOKu – Małgorzata Gryglicka – Szczepaniak. Dalej znajdziecie nowe zdjęcia FREEDOM z ich występów na RAF 2007 i RAF 2008. No i pojawiła się zupełnie nowa galeria DWUDZIESTU SIEDMIU BEZIMIENNYCH. Wcześniej miałem tylko kilka ich obrazków, ale nazbierało się ich tyle, że odpaliłem oddzielną stronę ze zdjęciami. Z zestawu od Kamila znajdziecie obrazki z RAFu 2009 i 2012 roku.
Zdjęć jest dużo więcej. Pojawią się na pewno przy okazji zespołów takich jak Whatever (w którym śpiewał Kamil Lisek), Way Out, Dill Moon, czy MEM… ale na to będziecie musieli jeszcze trochę poczekać. 🙂
Dzięki stukrotne dla fundatora zdjęć, czyli Kamila Liska. No i generalnie zapraszam do odwiedzin galerii na blogu jeśli tego jeszcze nie robiliście.
DIAMOND WHEEL
Kontynuujemy przegląd zespołów pana Zbyszka Skrzypka. DIAMOND WHEEL – bluesowo-rockowy band, który działał w okresie największej prosperity lubartowskiej sceny muzycznej. Chodzi mi oczywiście o końcówkę lat 90-tych i początek XXI wieku. Wtedy był prawdziwy wysyp składów i muzyków. Kształtowały się prawdziwe talenty. Zbyszek zebrał w swoim składzie kilka takich nomen omen diamentów i wyszedł z tego zawodowy zespół. Po konkretne nazwiska i resztę znalezisk zapraszam do wpisu o DIAMOND WHEEL. Nie wyczerpujemy dzisiaj tematu „przeglądu”, ale na pozostałe kapele chwilę zaczekacie. –>kliknij, aby poczytać o zespole<–
Uświadomiłem sobie, że dawno nie apelowałem do Was o współpracę. Zachęcam więc: kliknijcie zakładkę „kontakt” i dajcie znać jeśli cokolwiek w temacie bloga posiadacie. Ciągle czekam na materiały, opowieści, albo chociażby na nazwy zespołów, których w spisie jeszcze nie mam. Form kontaktu macie do wyboru kilka. Podzielcie się tym co o lubartowskich zespołach macie w piwnicach, na strychach, a może na starych dyskach. 🙂
AFRAID
W końcu się udało! Zaczepiłem Bolka o AFRAID już w lutym 2021. Pytałem o materiały no i jakieś wspomnienia. Wszystkie zdjęcia i nagrania, które znajdziecie we wpisie mam od niego, ale ze wspomnieniami musiałem trochę poczekać. 🙂 Umówiliśmy się niedawno na spotkanie w lepszych okolicznościach przyrody i po 2,5 godzinach okazało się, że mamy sporo fajnych anegdotek. Kiedy zacząłem to opracowywać wokalistka Karolina Zięba także przysłała mi bardzo dużo świetnego tekstu. Nagle pękła tama i wspomnienia popłynęły. 🙂 W ostatniej chwili odnalazły się też dwa numery z koncertu. I o to chodziło. To lubię. 🙂
AFRAID musiało się znaleźć na mojej stronie, bo byli inni i zapadali w pamięć. „Inni” oczywiście w pozytywnym sensie. Dzięki wielkie dla pałkera kapeli – Zbyszka Bolka Daniła i wokalistki – Karoliny Zięby, że znaleźli czas i zaangażowali się w zebranie do kupy historii ich zespołu. Myślę, że dzisiejszy wpis sprawi niektórym szczególną radochę.
–>kliknij, aby poczytać o zespole<–
FREEDOM postscriptum
W poprzedni piątek puściłem w internet wpis o FREEDOM. Okazało się, że Piotrek Opolski znalazł w archiwum Lubartowiaka trochę zdjęć II składu tej kapeli. Zrobił je podczas Dni Lubartowa w 2006 roku. Na basie gra tutaj gościnnie Cezary Sidor z Dill Moona. Brakowało mi tych fot do pełnego obrazu zespołu, więc zapraszam do galerii FREEDOM. Teraz już wszystko jest udokumentowane i z oficjalnymi „kwitami”. 🙂 Dzięki wielkie Piotrze! –>kliknij, aby poczytać o zespole<–
FREEDOM
Dzisiejszym wpisem rozpoczynamy przegląd zespołów pana Zbyszka Skrzypka. Znacie go na pewno doskonale. Spotkaliśmy się kilka dni temu i pogadaliśmy o starych lubartowski kapelach. 🙂 Trzeba będzie się spotkać jeszcze raz, żeby pogadać tym razem o jego nowszych składach, ale póki co trochę przeszłości. FREEDOM działało jakieś 7, 8 lat między 2002, a 2010 rokiem. 3 składy, których wspólną postacią był Zbyszek Skrzypek i jego gitara. Wydaje mi się, że był to dosyć ważny zespół dla naszej lokalnej sceny. Szczególnie chyba dla chłopaków z trzeciego składu, którzy potem wyrośli na profesjonalnych muzyków, a można powiedzieć, że zaczynali we FREEDOMIE grać na większych scenach. Na szczęście przetrwało sporo nagrań z różnych okresów kapeli. Mam je od szefa zespołu, czyli pana Zbyszka. Zdjęcia podesłał mi basista Radek Barszcz, a video z koncertów znalazłem na youtube. Dzięki wszystkim zaangażowanym! Zapraszam do czytania i słuchania, bo FREEDOM przeżył całkiem sporo. Inne zespoły pana Zbyszka z pewnością opiszę na blogu w niedalekiej przyszłości, więc trzymajcie rękę na pulsie. 🙂 –>kliknij, aby poczytać o zespole<–
BIMBEER
Przyznam szczerze, że to najtrudniejszy wpis na blogu. Dla mnie, bo to tekst o moim zespole, w którym gram grubo ponad połowę mojego życia. Dla was, bo wpis jest potężny, więc szacun dla wszystkich, którzy przebrną do końca. 🙂 Nie mógł być jednak inny, bo nie sposób nie wspomnieć o tych wszystkich ludziach, którzy pomogli nam przez lata w naszym graniu. W dodatku kopałem w piwnicach i starych dyskach komputerowych i cały czas wyciągałem coś nowego. Pełno anegdotek, zdjęć, video i audio, więc mam nadzieję, że nudno nie będzie. Ale ale… nie przedstawiłem jeszcze kapeli, o której się rozpędziłem na wstępie. BIMBEER oczywiście wlatuje na bloga. Dziecko jedynego i nieodżałowanego Garażu przy Szaniawskiego obok cmentarza.
Z pamięci na bank wypadło wiele sytuacji, bo nie wszystko było zarchiwizowane. Z tekstem pomógł mi nasz wokalista Łukasz Bobi Borzęcki, który także sporo sobie przypomniał. Praktycznie stworzył pierwszą część tekstu. Zajęło nam to kilka miesięcy, a takiego prawdziwego zbierania wszystkiego do kupy jakieś dwa tygodnie. Zapraszam na wpis o zespole BIMBEER który działa już prawie 24 lata.
–>kliknij, aby poczytać o zespole<–
aktualizacja ROTE BURAKEN i PERCEPTIONS
Trafiają w moje ręce kolejne znaleziska. Dzisiaj wrzucam na bloga porcję nowej/starej muzyki. Grzela przekazał mi kasetę, którą dostał od Aśki Tarkowskiej i tak oto możecie posłuchać jak brzmiał zespół ROTE BURAKEN na początku swojego istnienia. Jeśli porównacie to z późniejszym demem, które jest już na tej stronie, to przekonacie się jaką ogromną ewolucję przeszedł ten skład. Na dzisiejszej playliście są pierwsze wersje piosenek, ale także dwa zupełnie nowe, wcześniej niepublikowane kawałki. Ja też pierwszy raz je usłyszałem. Klikajcie we wpis o ROTE BURAKEN. Wrzuciłem playlistę na sam koniec strony. –>kliknij, aby poczytać o zespole<–
Na koniec dwie fotki PERCEPTIONS. O tyle ciekawe, że jedna z nich to recenzja demówki kapeli zamieszczona w magazynie Thrash’em All, a druga to bardzo wczesna fotka zespołu. Recenzję mam od Kuby Olszewskiego, a drugą fotkę wyciągnął z piwnicy Lubartowiaka Piotrek Opolski. Dzięki! Wrzuciłem je do galerii zdjęć.
–>kliknij, aby poczytać o zespole<–
MACHEEZMO
Zapadające w pamięć riffy, ciężki, niski bas. Mocna, rasowa muza, bez silenia się na cokolwiek, bez pośpiechu. Konkretny rockowy walec. Zespół, który nie musiał niczego udowadniać, bo to nie była pierwszyzna dla jego członków. Robili więc swoje i nie oglądali się za siebie. Jeśli oni nie mieli potencjału, aby zaistnieć szerzej to chyba z Lubartowa w owym czasie nikt nie miał. Ten szybki wstęp dotyczy oczywiście MACHEEZMO. Resztę przeczytacie w dzisiejszym wpisie. Poopowiadali trochę o kapeli gitarzysta Marek Majewski i wokalista Piotrek Pyton Pytka. Tradycyjne, ale szczere: dzięki panowie.
Jest to 20 band na blogu! Chyba całkiem nieźle, a przecież to jeszcze nie koniec. Jestem umówiony na pogadanki, teksty, materiały z następnymi dwoma składami. Spodziewajcie się grubych archiwaliów wykopanych chyba dosłownie spod ziemi. 🙂
Nie przedłużając, poczytajcie, pooglądajcie no i słuchajcie MACHEEZMO.
–>kliknij, aby poczytać o zespole<–