MACHEEZMO

Zapadające w pamięć riffy, ciężki, niski bas. Mocna, rasowa muza, bez silenia się na cokolwiek, bez pośpiechu. Konkretny rockowy walec. Zespół, który nie musiał niczego udowadniać, bo to nie była pierwszyzna dla jego członków. Robili więc swoje i nie oglądali się za siebie. Jeśli oni nie mieli potencjału, aby zaistnieć szerzej to chyba z Lubartowa w owym czasie nikt nie miał. Ten szybki wstęp dotyczy oczywiście MACHEEZMO. Resztę przeczytacie w dzisiejszym wpisie. Poopowiadali trochę o kapeli gitarzysta Marek Majewski i wokalista Piotrek Pyton Pytka. Tradycyjne, ale szczere: dzięki panowie.
Jest to 20 band na blogu! Chyba całkiem nieźle, a przecież to jeszcze nie koniec. Jestem umówiony na pogadanki, teksty, materiały z następnymi dwoma składami. Spodziewajcie się grubych archiwaliów wykopanych chyba dosłownie spod ziemi. 🙂
Nie przedłużając, poczytajcie, pooglądajcie no i słuchajcie MACHEEZMO.
–>kliknij, aby poczytać o zespole<–

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.