BEZ NAZWY i BLOCKSBERG

Czasem niestety nawet przy dobrych chęciach nie da się stworzyć dużych wpisów o kapelach, bo istniały one krótko i niewiele po nich zostało. Tak jest w przypadku bohaterów dzisiejszego wpisu. Dlatego wrzucam od razu dwie bandy, żeby utrzymać ilość treści cotygodniowej. 🙂
W przypadku pierwszej z dzisiejszych kapel mamy do czynienia z przykładem tego, jak chciałbym, żeby niniejszy blog działał. Po wizycie na tej stronie napisał do mnie basista zespołu podsyłając linka i kilka słów. W ogóle nie zdawałem sobie sprawy, że istnieli.
BEZ NAZWY to była kapela punkowa z samego początku lat 90-tych. Nazwałem ich w ten sposób, bo zespół nazwy się nie dorobił. Mimo, że w składzie byli znani załoganci, to jednak długo nie grali. Niestety fotek brak, ale jest nagranie z próby.
–>kliknij, aby poczytać o zespole<–
Drugi z prezentowanych zespołów to odpowiedź na nieliczne głosy upominające mnie, że nie prezentuję na blogu zespołów, w których grałem. 🙂 Nie do końca to prawda, bo przecież wrzuciłem Metaxę, ale dzisiaj prezentuję to co zostało z pierwszego składu, w którym się udzielałem i to na dodatek wokalnie 🙂 . Chętnych zapraszam na BLOCKSBERG. We wpisie także znajdziecie nagrania z próby.
Mam nadzieję, że tydzień pojawi się coś większego. –>kliknij, aby poczytać o zespole<–

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.