DWUDZIESTU SIEDMIU BEZIMIENNYCH

Nowsza kapela. W porównaniu z większością nazw na tym blogu, powstali dosyć niedawno. Młodzieżą już ich chyba nazwać nie można, ale od razu widać u nich inne podejście do grania niż u starszych kolegów. O ile “starzy” traktowali muzykę raczej amatorsko, to bohaterowie dzisiejszego wpisu założyli zespół zdecydowanie z większą świadomością muzyczną i rynkową. Wzięli się zarówno za tworzenie jak i promocję. Postawili na koncertowanie i łapanie kontaktów gdzie się da. Na efekty nie musieli czekać. Stworzyli solidny, rockowy band, z własnym, ciekawym brzmieniem, pełnym fajnych, przestrzennych gitar. W konsekwencji wokół zespołu zaczął robić się szum i wtedy postanowili zawiesić granie… Ja osobiście uważam, że za wcześnie. Myślę jednak, że szansa na powrót istnieje, bo chłopaki wciąż grają w takich zespołach jak chociażby lubelski The Underground Man, czy Samaya.
W całości wpis na bloga o DWUDZIESTU SIEDMIU BEZIMIENNYCH stworzył basista zespołu Radek Barszcz. Nic w nim nie zmieniałem, bo wszystko ma tam swoje miejsce, a lepsze jest wrogiem dobrego. 🙂 Dzięki wielkie Radek za tekst, foty i linki. 🙂
–>kliknij, aby poczytać o zespole<–

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.